przez kosmetyka89 » 22.07.2010, 00:22
Ja miałam na początku duże problemy z czasem. Robiłam nawet od 6 do 9 godzin!!! woow tak długo:D:D
Teraz robię max 3 no chyba że robię coś fikuśnego. Sprawdziłam wiele metod aby stylizacja nie trwała wieki. Testowane przeze mnie:
Zegarek- przyśpiesza pracę ponieważ zerkacie na zegarek często i wiecie że macie się pośpieszyć.
Porządek na stole- czyli to co najwięcej używacie a jest na stole zapobiega szukania po biurkach, pudełkach, kuferkach etc.
Wcześniej zdezynfekowane narzędzia- kiedy robicie to przy klientce zabiera to czas.
Brak rozmów/minimalne rozmowy- bo kiedy się w nie wdajemy patrzymy na słuchacza:) No przynajmniej ja potrafiłam duuuużo gadać:)
Frezarka- szybciej idzie piłowanie
Dobre pilniki/bloki- Tutaj chyba nie muszę pisać hihi:)
Omówienie zdobienia/katalog zdobień- czyli jak wcześniej omówicie co dana Pani chce na pazurkach to obejdzie się myślenie, patrzenia na asortyment, gdybania. Chce french z brokatem i od razu go robimy:)
Pędzle- czyli zbyt mały pędzelek etc. nabiera mniejsze ilości żelu a więc trzeba się namachać:)
żele- no moim zdaniem na gęstych żelach robi się szybciej ponieważ nie trzeba non stop coś poprawiać, przecierać patyczkami i sondami.
Nie palimy/nie oglądamy tv/brak dzieci- nie powinno się ogólnie palić podczas stylizacji i bawić się z dziećmi czy psem ale na pewno zdarzają się "wyjątki". Nie polecam też włączać klientce tv bo ja osobiście sama potrafiłam się zwiesić na serialu hihihi.
Muzyka- tak jak z jazdą autem. Szybka muzyka budzi w nas zmysły szybkiego machania pilnikami i pędzlami. No przynajmniej u mnie. Kiedy włączałam muzyczkę z Need for Speed albo ulubione radio heavy metalowe to stylizacja dziwnie trwała krócej:)
Wygodne miejsce- zdarzało się iż robiłam pazurki nawet na wąskiej, kołyszącej się desce do prasowania czy na taborecie. Nie polecam ogólnie ponieważ wiercimy się/ coś nam drętwieje......ech. Lepiej mieć normalny nie zbyt wysoki stół i wygodne siedzisko z oparciem:)
Dobre oświetlenie- kiedy jest zbyt ciemno dopatrujemy się "czegoś" a to zabiera nam minuty:) Dlatego warto zainwestować chociaż w zwykła składaną lampeczkę biurkową:)
Gdyby coś mi się przypomniało to wam napiszę:) Wszystkie metody osobiście sprawdzone hihi. Zegarek tyka do dziś co bardzo wkurza męża.....ale nawet fajnie zasypiać z jego tykaniem. Działa jak metronom dla przeskakujących baranków przez płot hihihihi.